5 sty 2017

Recenzja. Czego boją się pszczoły, czyli "Rój" Laline Paull

Kiedy wzięłam tę książkę do ręki, pierwsze, co rzuciło mi się w oczy na okładce, było cytatem z Sunday Times: "Zmieni sposób, w jaki patrzymy na świat". Uśmiechnęłam się z politowaniem do tego stwierdzenia, widząc oczami wyobraźni paradę literackich gniotów. A jednak, w swoim pierwszym wrażeniu, nie mogłam się bardziej mylić.

29 gru 2016

Opowiadanie. Cicha noc

Dla R.

Nocne niebo otworzyło się i pochłonęło lekki powiew. Miał smak krzyku. Gwiazdy błysnęły lekko i przyjęły go z czułością. Ich odległe ciepło objęło ostre igiełki zimnego powiewu. Pozwoliły, żeby rozproszył się między nimi.

Gdzieś poniżej niebieskich spraw, w chłodzie zimowej nocy, kotka szykowała swoje maluchy do snu. Powoli mościły się w ciepłym kocu, znalezionym za starą piekarnią. Kotka tylko raz zadarła łebek. Wiedziała, że jutro późno wstanie słońce. 

Trochę na wschód od kociej rodziny, młoda dziewczyna przechadzała się wzdłuż rzeki. Ostrożnie stawiała bose stopy na kamienistej drodze. Gdzieś z tyłu jej głowy szamotała się gorycz. Powoli jednak blakła – jak zły sen, gdy po przebudzeniu spojrzy się w światło.

25 lis 2016

Opowiadanie. Nie szukaj Wacikowskiego

Jeżeli czytasz ten wpis, może lepiej będzie, jeśli już w tej chwili przestaniesz. Nie wiem, jaki może mieć na Ciebie wpływ to, czego się z niego dowiesz. Ale ja muszę pisać. Wybacz mi.

Prowadziłem tego bloga wiele lat. Jednak nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi opisać to, co teraz znajduje się jakieś trzy metry pode mną. Może minutę drogi po schodach. Jestem tak blisko, to to, czego szukałem całe życie. Ba, to to, czego szukało tak wielu... Ale widok tego mnie paraliżuje. Za każdym razem, kiedy podchodzę, po prostu stopy wrastają mi w ziemię, nie jestem w stanie się ruszyć. Siedzę w tej bibliotece już drugą noc. Nie pamiętam, czy coś jadłem. Koszula lepi mi się do ciała.

18 lis 2016

Oddech

Przyszłaś po mnie

       dłoń do ust

Boisz się snu

        twoich ust


Nie śpię przecież

8 lis 2016

Policzek

budzę się
z bezkształtu
wypełzam z chaosu

szukam
      odbicia

chcę zobaczyć
twarz
na którą

pracuję
czekam