25.11.2016

Opowiadanie. Nie szukaj Wacikowskiego

Jeżeli czytasz ten wpis, może lepiej będzie, jeśli już w tej chwili przestaniesz. Nie wiem, jaki może mieć na Ciebie wpływ to, czego się z niego dowiesz. Ale ja muszę pisać. Wybacz mi.

Prowadziłem tego bloga wiele lat. Jednak nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi opisać to, co teraz znajduje się jakieś trzy metry pode mną. Może minutę drogi po schodach. Jestem tak blisko, to to, czego szukałem całe życie. Ba, to to, czego szukało tak wielu... Ale widok tego mnie paraliżuje. Za każdym razem, kiedy podchodzę, po prostu stopy wrastają mi w ziemię, nie jestem w stanie się ruszyć. Siedzę w tej bibliotece już drugą noc. Nie pamiętam, czy coś jadłem. Koszula lepi mi się do ciała.